Muzyka

czwartek, 6 sierpnia 2015

Marzenia...Kto ich nie ma?

Każdy z nas jakiś ma...Niektórzy większe, niektórzy mniejsze...
-Dobrze się uczyć
-Spotkać swojego idola
-Zostać sławnym, dostać wymarzoną prace
-Znaleźć miłość swojego życia 
-By nie było wojen
-Do końca życia być szczęśliwym

Oczywiście wiemy, że nie wszystkie nasze wielkie marzenia się spełnią. Niestety 
Ale warto marzyć... Kim bylibyśmy bez marzeń? I bez tych wielkich i bez tych nieco mniejszych.
Zawsze trzeba wierzyć, że nasze marzenia się spełnią, walczyć o nie, robić wszystko by być szczęśliwy, i je spełniać.


 Pamiętacie jak za dziecka udawaliście kogoś innego, marzyliście o zostaniu kimś, wyznaczyliśmy sobie cel i postanowiliśmy nigdy z niego nie zrezygnować

Kiedy jesteśmy dziećmi, snucie marzeń, wyobrażanie sobie różnych wspaniałych rzeczy, jest dla nas czymś codziennym, normalnym. Lubimy to robić. To świetna zabawa, ćwiczenie wyobraźni. Przebywanie w świecie marzeń daje wytchnienie, radość, nadzieję, że życie w przyszłości będzie takie jakie sobie wyobrażaliśmy


 Ale kiedyś przychodzi taki dzień, kiedy po prostu przestajemy marzyć. Bo wiadomo, że to tylko marzenia, że to się nigdy nie spełni, więc po co w ogóle tracić czas. 

Dorośli a teraz nawet młodzież (odnoszę się również do siebie ;)) nie marzy, no bo przecież bez marzeń łatwiej żyć, bo nie ma tego rozczarowania, zawodu, że chce się niemożliwego i że nie można tego osiągnąć.


Nie widzimy drugiej strony medalu – tego, że marzenie, aby być kimś albo czegoś dokonać, często jest początkiem drogi do wielkiego sukcesu! A przecież marzycielami byli i Walt Disney, i Bill Gates. Marzyciele pokroju Disneya mają jedną ważną umiejętność – przemieniania marzeń w plany.





Pozwolę się odnieść do Książki oraz wspaniałego filmu który znajduję się już w kinach ;)
"Mały Książę". Szczerze mówiąc to była najlepsza lektura jaką nam zadali w gimnazjum, jest pouczająca ale nie tylko dla dzieci, dorośli często zapominali, że byli dziećmi a to strasznie smutne.


Jeżeli mówicie dorosłym: „Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z geranium w oknach i gołębiami na dachu” – nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba im powiedzieć: „Widziałem dom za sto tysięcy złotych”. Wtedy krzykną: „Jaki to piękny dom!” 

Dorośli i młodzież zapomina że w życiu nie liczy się tylko "kasa" ;) i praca.. zapomnieli jak wspaniale jest marzyć, wyobrażać sobie nie możliwe rzeczy :') 

Może niektórzy pamiętacie jak to było udawać że zamiast podłogi jest lawa i trzeba było uważać, jak udawało się że śpiewa się do szczotki itp. Czasami sama gdy patrze na moją młodszą siostrę i widzę jak udaje że z kimś rozmawia jak udaje że śpiewa lub tańczy, sądzę że jest to dziwne i patrze się na nią i mowie sobie "co ona robi?" a później sama za tym tęsknie, uświadamiam sobie że tak wspaniale jest udawać, marzyć, wyobrażać sobie nie stworzone rzeczy 

 Jeśli swoje marzenia odstawiłaś w kąt, postanowiłaś je uznać za dziecięce mrzonki, nikomu zresztą nieprzydatne, to wróć do nich. One jeszcze gdzieś w tobie żyją. Bo marzenie ma wielką moc. Jak mówią – nadzieja umiera ostatnia. A ty, możesz się do tego nie przyznawać, ale gdzieś możesz jeszcze pielęgnować w sobie nadzieję, że to wszystko jednak się stanie, że to się jeszcze uda, że zanim umrzesz, to zrealizujesz swoje marzenia! 
 Adam Mickiewicz pisał: „mierz siły na zamiary”. Każde polskie dziecko zna to zdanie. Ale które rozumie jego sens? Zresztą, i Mickiewicza uważa się za szkodliwego marzyciela. A powiedział coś bardzo ważnego – jeśli masz marzenie, cel – nie rezygnuj z niego, nie daj sobie podciąć skrzydeł, tylko dlatego że ktoś uważa, że tego nie można dokonać. Inny marzyciel, Albert Einstein sformułował to tak: „Wiadomo, że taki a taki pomysł jest nie do zrealizowania. Ale żyje sobie jakiś nieuk, który o tym nie wie. I właśnie on dokonuje tego wynalazku.”



Czasami okazuje się że dzieci są bardziej dojrzali od dorosłych, mądrzejsi. Nie martwią się co będzie za rok, za 2 tygodnie, Potrafią użyć wyobraźni która jest nam tak bardzo potrzebna. 

"Dzieci muszą być bardzo pobłażliwe w stosunku do dorosłych." - Mały Książę 



Być może dzięki dokładnemu przyjrzeniu się marzeniom – odnajdziesz sens życia, wyznaczysz cele, które będziesz chciał osiągać, wyzwolisz w sobie wielki entuzjazm i motywację. Być może marzenia zainspirują cię do wielkich życiowych zmian. Być może staniesz się tą osobą, jaką chcesz być. To wszystko zależy tylko od ciebie.



Tak się składa, że mamy tylko jedno życie, warto je wykorzystać do maksimum. Wróćmy więc do marzeń, a potem – wzorem Walta Disney'a – do ich realizacji!
Pokaż innym ludziom, że się nie poddasz. Pokaż, że to co wymarzyłeś sobie nawet w dzieciństwie spełni się właśnie teraz. Pokaż, że nie mają racji :)

 Nie pozwól by twoje nawet najstarsze marzenia odeszły w niepamięć



A tutaj macie link do książki "Mały Książę" oraz do filmu w kinach :) Zapraszam do czytania oraz oglądania

Film KLIK
Książka KLIK

Jest również wersja PDF  KLIK


Mam nadzieje, że się wam podobało. 
Jeżeli chcielibyście takie "TEORIE" na temat marzeń w miłości piszcie w komentarzach :) 
Dziękuję za każde przeczytanie, za poświęcony czas na czytanie tych bzdur :), za każdy komentarz i być może udostępnienie mojego bloga 




Dla chętnych tu są moje konta społecznościowe :)




W.W

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz